Napiszę krótko. Jeżeli ktoś jeszcze się zastanawia, może akurat to pomoże. Mam tylko 2 tezy:
1. Kto pozwala wpływać sondażom na swój głos – ten jest idiotą.
2. Janusz Korwin-Mikke jest jedynym konkretnym i sensownym kandydatem. Po nim trochę w tyle Marek Jurek. A cała reszta zupełnie naprzeciwko, w obozie socjalistów (czyli tam gdzie stało ZOMO).

Ad. 1. Chyba nie trzeba tego tłumaczyć. Sondaże, żeby miały sens, powinny pokazywać realne głosy. A jeżeli pod wpływem sondaży ktoś zmienia swój głos – to tworzy się nowy sondaż, który zmienia głos kogoś innego… i tak dalej. Tworzy się taka samospełniająca się przepowiednia. A przyczyna tego samospełniania się jest prosta – ludzka głupota. Jeżeli widzę sondaż pokazujący głosy innych – i stwierdzam na jego podstawie, którzy kandydaci „mają szansę”, którzy są „więksi” – i tym choćby częściowo kieruję się w swoim wyborze – to się zachowuję jak głupek, kierowany przez innych… Jak mam podejmować odpowiedzialną decyzję, która na najbliższe lata (i – być może – na zawsze) zmieni Kraj, w którym będę żył (i być może – moje dzieci), jeżeli pozwalam tłumowi wpływać na mój wybór?

Ad. 2. Kiedy się słucha wszystkich kandydatów, niektórzy mówią konkretnie, a inni nie. Zdecydowanie można stwierdzić, że im ktoś jest dalej od rządzenia, tym konkretniej. Przedstawiciele partii parlamentarnych potrafią rzucać głównie puste słowa. A ci mniej znani i rzadziej „widywani” – tu się zaczynają konkrety. Wczoraj w czasie wypowiedzi Andrzeja Leppera w Radio Kraków – stwierdziłem (z wielkim zdziwieniem), że mówi on bardziej konkretnie i rozsądnie od obecnie rządzących!

Ale jednak Janusz Korwin-Mikke to zupełnie inna klasa. Gość, który jest bardziej inteligentny od większości z nas, potrafi myśleć długodystansowo – i zwykle z ogromnym powodzeniem! I do tego ma realne plany – przecież nie tworzy żadnej utopii, ale chce powrotu do tego, co już kiedyś się sprawdzało – i to o wiele lepiej, niż współczesne wynalazki. Ma odwagę, pomimo tego że część nazwie go oszołomem, porównać wprost działania Unii Europejskiej do działań Hitlera. Głupia „większość” się tym gorszy, bo nie myśli. Kto się zastanowi nad treścią takiego zdania, musi przyznać mu rację – Unia realizuje w wielu punktach zamysły Hitlera, to jest fakt, konkret.

Ja chcę właśnie takiego prezydenta. Który skupia się na konkretach. I działa konkretnie. Był wybrany do Sejmu tylko jeden raz, w pierwszej kadencji. Tworzył 4-osobowy klub parlamentarny. A mimo to pokazał, że ma jaja – i że potrafi działać skutecznie. Kiedy różni ludzie mówili o potrzebie lustracji, oczyszczenia życia publicznego z agentów SB – i takie tam podobne, żadna z wielkich partii tego nie zrobiła. JKM pokazał że jest facetem, zamiast gadać – po prostu wziął i to zrobił. Rozpoczął proces lustracji, ciągnący się – jak wiemy – do dziś. Wtedy zablokowany, pod osłoną nocy, przez prezydenta Wałęsę i innych agentów, nagłym odwołaniem rządu – polecam film „Nocna zmiana” (google znajdzie), to nie bajki, to same konkrety, to działo się naprawdę!

Poza Januszem Korwin-Mikke (i – częściowo – Markiem Jurkiem), cała reszta kandydatów chce nas jeszcze bardziej zadłużać. Nikt o tym nie mówi, ale tzw. „dług publiczny” rośnie z roku na rok. Władza rozdaje tyle pieniędzy (w formie zasiłków, na marne zarobki ogrooomnej budżetówki – przede wszystkim urzędników – i na wiele innych „potrzeb”), że nie ma skąd ich brać. Więc musi brać od nas, coraz więcej. Ja głupi nie jestem. Socjalistom rządzić nie pozwolę!